Restauratorzy z Północnego Cypru grożą protestami z powodu zakazu importu mięsa
Północnokipryjska organizacja restauratorów RES-BİR ogłosiła gotowość do protestów, jeśli władze nie pozwolą na import tusz wołowych i baranich, wynika z oficjalnego oświadczenia organizacji.
Przedstawiciele RES-BİR stwierdzili, że ceny mięsa osiągnęły nieakceptowalny poziom, co doprowadziło niektóre restauracje na skraj zamknięcia. Jednocześnie obserwuje się odpływ klientów do Cypru Południowego, co powoduje poważne szkody dla gospodarki Północnego Cypru.
W oświadczeniu podkreślono, że na tle dewaluacji tureckiej liry rosną kluczowe wydatki — na mięso, energię elektryczną, wynajem, płace i inne koszty operacyjne. W takich warunkach restauracje nie mogą już konkurować z placówkami na południu wyspy pod względem cen.
„Utraciliśmy możliwość konkurowania z Cyprym Południowym. W efekcie mieszkańcy coraz częściej kupują mięso tam, co staje się poważnym odpływem środków finansowych z gospodarki kraju,” czytamy w oświadczeniu.
RES-BİR wzywa do natychmiastowego wprowadzenia mechanizmu importu świeżych tusz wołowych i baranich, który uwzględniałby interesy lokalnych producentów. Zdaniem związku decyzja powinna zostać podjęta na przejrzystej platformie z udziałem wszystkich zainteresowanych stron.
Również poinformowano, że w przypadku zignorowania żądań, plan protestów jest już gotowy. W planie udział zamierzają wziąć nie tylko restauracje, ale także organizacje gospodarcze, rzeźnicy, dostawcy i ubojnie.
Możesz być zainteresowanym także tym:
- W trzecią rocznicę trzęsienia ziemi 6 lutego „Şampiyon Melekler” upamiętniono białymi balonami
- Na trasie Tatlısu – Geçitkale samochód wpadł do koryta rzeki
- W Girne zatrzymano kolejnego podejrzanego w sprawie brutalnego pobicia
- Podejrzana paczka przy drodze w Kalkanlı doprowadziła policję do serii aresztowań w sprawie narkotykowej
- W Lefkoşy mężczyzna sprzedał cudzy samochód za 50 tysięcy lir i został zatrzymany

