Ekolodzy oskarżają władze o zaniedbania przy grzebaniu zakażonych zwierząt
Ruch Ekologiczny – Współpraca Obywatelska oświadczył o możliwym przestępczym zaniedbaniu przy grzebaniu padliny zwierząt zakażonych pryszczycą. Powodem stał się nowy przypadek zachorowania w Dromolaksia, poza wyznaczoną strefą kwarantanny.
Według danych ekologów, zdjęcia z miejsca pochówku pokazują, że truchła zwierząt leżą w wodzie wewnątrz rowu, co budzi obawy dotyczące możliwego zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych.
Poinformowano również, że zakażone zwierzęta transportowano otwartymi ciężarówkami, co mogło sprzyjać rozprzestrzenianiu się wirusa podczas transportu.
Ponadto, według ekologów, miejsce pochówku nie zostało odpowiednio zamknięte ani odizolowane, a nieprzyjemny zapach rozchodzi się na kilka kilometrów wokół. Partia stawia również pytanie, czy choroba może rozprzestrzeniać się w podobny sposób jak ten zapach.
Rolnicy z kolei twierdzą, że odszkodowania za zutylizowane bydło nie pokrywają rzeczywistych strat.
Ekolodzy zażądali odpowiedzialności politycznej na szczeblu kierownictwa Ministerstwa i poddali w wątpliwość skuteczność działań resortu.

