Kryzys mieszkaniowy w Europie pogłębia się: czynsze stają się nieosiągalne dla pracowników
Kryzys mieszkaniowy w krajach Unii Europejskiej przybiera coraz ostrzejszy charakter. Wzrost cen nieruchomości i gwałtowny wzrost czynszów na tle powolnego wzrostu płac potęgują napięcia społeczne i zagrażają dostępności mieszkań dla obywateli o średnich i niskich dochodach.
Szczególny niepokój budzi brak zasobów niedrogich mieszkań, co stało się już jednym z głównych problemów europejskich stolic. Eksperci i przedstawiciele związków zawodowych wzywają władze do pilnego opracowania, we współpracy z sektorem prywatnym, środków wsparcia, które mogłyby uczynić mieszkania bardziej dostępnymi dla ludności.
Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (ETUC) wystąpiła z żądaniem jednoczesnego podniesienia wynagrodzeń i tymczasowego zamrożenia stawek czynszu. Powodem było badanie Europejskiego Instytutu Związków Zawodowych, które wykazało, że wynajem dwupokojowego mieszkania w stolicach UE średnio przekracza płacę minimalną o 218 euro miesięcznie.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Pradze, Lizbonie i Dublinie, gdzie czynsz przewyższa płacę minimalną o ponad 700 euro. W Atenach, Bratysławie, Budapeszcie i Valletcie różnica wynosi ponad 400 euro. W Nikozji, według badania, koszt wynajmu dwupokojowego mieszkania sięga 85% płacy minimalnej.
Problem dotyczy nie tylko stolic. Średnio w krajach UE wynajem mieszkania pochłania około 42% minimalnego dochodu pracowników. W szeregu państw, w tym na Malcie, w Irlandii, Holandii, Luksemburgu i Estonii, nisko opłacani pracownicy są zmuszeni wydawać ponad połowę pensji na czynsz.
Związki zawodowe ostrzegają, że bez pilnych działań sytuacja może doprowadzić do dalszego wzrostu nierówności społecznych i pogłębienia niestabilności gospodarczej w Europie.

