Kurier z Bangladeszu opowiedział o napadzie na niego w Nikozji

27-letni kurier z Bangladeszu, który od sześciu lat mieszka na Cyprze, opowiedział o ataku, jakiego doznał podczas pracy przy dostawie jedzenia.
Według relacji mężczyzny, incydent miał miejsce około miesiąca temu późnym wieczorem na jednej z centralnych ulic Nikozji. Gdy zatrzymał się na czerwonym świetle, podeszło do niego dwóch młodych ludzi, zaczęli go obrażać i pluć w jego stronę.
Kurier próbował odjechać, jednak wkrótce ponownie zatrzymał się na światłach. W tym momencie jeden z napastników kopnął go w kask, przez co mężczyzna spadł z motocykla. Następnie, według jego słów, grupa 7–8 osób zaczęła go bić, zadając ciosy rękami i nogami.
Napastnicy kopali również motocykl i próbowali otworzyć skrzynię dostawczą, prawdopodobnie usiłując coś ukraść.
Mężczyzna odniósł kilka potłuczeń, jednak udało się uniknąć poważnych obrażeń. Po zdarzeniu pomogli mu przechodnie.
Kurier przyznał, że nie zgłosił się na policję, ponieważ obawia się konsekwencji. Według niego, wielu jego znajomych kurierów również spotkało się z atakami na ulicach, szczególnie w godzinach wieczornych.
Możesz być zainteresowanym także tym:
- Europa gwałtownie się starzeje: Cyprowi przepowiedziano utratę jednej trzeciej ludności do końca wieku
- Limassol rozbudowuje system wodociągowy: w mieście powstaną nowe zbiorniki i stacje pomp
- W Limassol zatrzymano trzy osoby w sprawie o pranie brudnych pieniędzy: zajęto samochody i mienie o wartości setek tysięcy euro
- Energia elektryczna na Cyprze pozostaje jedną z najdroższych dla ludności UE
- Na Cyprze spadają oprocentowania depozytów, a kredyty hipoteczne drożeją

